Jakiego typu aktywnościom poświęcasz najwięcej czasu w ciągu dnia? Czy są to ważne rzeczy, zgodne z Twoimi wartościami, które rzeczywiście przybliżają Cię do osiągnięcia Twoich celów?

Pewien profesor postanowił pokazać swoim studentom coś ważnego. Podczas wykładu wyjął dzban i postawił go na biurku. Następnie wyjął kilka kamieni i zaczął wkładać je do dzbana. Gdy ten był już wypełniony po brzegi i nie zmieściłby się już żaden kamień, profesor zwrócił się do studentów: „Czy dzban jest pełen?”. Studenci zgodnie potwierdzili.

Profesor spojrzał na nich, po czym spod biurka wyjął naczynie wypełnione żwirem. Wsypał żwir do dzbana wypełnionego kamieniami, po czym nim potrząsnął. Żwir zajął miejsce między kamieniami i stał się pełen – więcej żwiru by się nie zmieściło. Spytał: „Czy teraz dzban jest pełen?” Studenci wyglądali na niepewnych, ale odpowiedzieli: „Raczej tak…”

Wyjął więc spod biurka worek z piaskiem i wsypał go do dzbana między żwir. Po wypełnieniu dzbana spytał studentów: „A teraz?” Tym razem studenci nie dali się nabrać i odpowiedzieli: „Nie” I tak jak się spodziewali, zrobił coś jeszcze: profesor wziął butelkę wody i wlał po brzegi do dzbana.

Jak myślisz? Czy gdyby odwrócić kolejność, udałoby się umieścić wszystko w naczyniu? Masz rację. Nie. Jeśli nie włożysz największych kamieni jako pierwszych do dzbana, później będzie to niemożliwe. A jak to się ma do zarządzania sobą w czasie? Zapełnienie sobie czasu zadaniami błahymi uniemożliwia Ci zajęcie się rzeczami naprawdę istotnymi. Dlatego zastanów się, co w Twoim życiu i pracy stanowi kamienie. Określ, co jest dla Ciebie najważniejsze. Pasje, marzenia, kariera, pieniądze, a może zdrowie czy rodzina? Duże kamienie niestety zazwyczaj odkładamy na później…z dnia na dzień, tygodnia na tydzień, miesiąca na miesiąc. Brakuje nam na to czasu, bo jest on już wypełniony przez żwir i piasek, czyli rzeczy zdecydowanie mniej ważne.

Kiedy podczas swojej pracy coachingowej zadaję klientom pytanie, co jest dla nich najważniejsze, ci najczęściej nie mają najmniejszych trudności z odpowiedzią. Gładko odpowiadają: rodzina, praca, zdrowie, relacje itd. Potem zadaję pytanie w jakim stopniu (skoro są to priorytet) rzeczywiście znajduje to odzwierciedlenie w ilości czasu, który na nie przeznaczają każdego dnia. Pierwszą reakcją zazwyczaj jest zadowolenie, że faktycznie tak jest  i skoro są to priorytety, to rzeczywiście przeznaczają na nie najwięcej czasu. Jednak kiedy proszę ich o wymienienie, co ostatnio robili w związku ze swoimi priorytetami, bywa, że nie są w stanie wymienić ani jednej rzeczy. Na przykład ostatnio, kiedy pracowałam z jednym menedżerem, dla którego największą deklarowaną wartością była rodzina, dużo mówił o zacieśnianiu więzi, pielęgnowaniu relacji, wzajemnej miłości i szacunku itd. Ale kiedy spytałam co ostatnio robił dla zacieśniania więzi, pielęgnowania miłości i szacunku – po dłuższym zastanowieniu odpowiedział: „zarabiam pieniądze na rodzinę i płacę nasze rachunki”, „co jakiś czas zabieram żonę i dzieciaki do kina i do restauracji”, a na koniec dodał: „wynoszę śmieci”.

Zdrowie też jest dla większości priorytetem. Mimo to siedzą całymi dniami przy komputerze, nie wysypiają się, wszędzie dojeżdżają samochodem, nie ćwiczą, jedzą niezdrowe jedzenie, i ciągle narażają na stres. A zapytani o powód braku aktywności tłumaczą się – zgadnij. Właśnie brakiem czasu.

A jak to jest u Ciebie? Zastanów się, co jest dla ciebie ważne, co chcesz robić, i jakie są Twoje cele. Jakiego typu aktywnościom poświęcasz najwięcej czasu w ciągu dnia? Czy są to ważne rzeczy, zgodne z Twoimi wartościami, które rzeczywiście przybliżają Cię do osiągnięcia Twoich celów?

Możesz zrobić wiele mało ważnych rzeczy, jednak co w ten sposób osiągniesz? Dopiero więc, kiedy wyznaczysz sobie te najważniejsze – czyli kamienie, a dopiero potem planuj te mniejsze, stanowiące żwir, które załatwisz pomiędzy realizacją tych najważniejszych dla Ciebie. Gdy zajmujesz się najważniejszymi rzeczami, skup na nich całą swoją energię i koncentrację. Zgodzisz się chyba, że lepsza jest jedna rzecz zrobiona dobrze, niż kilka rzeczy wykonane byle jak, połowicznie.

A pod koniec tygodnia warto zweryfikować, ile zadań czyli kamieni udało Ci się wykreślić z Twojej listy. Jeśli jeszcze nie wszystkie, zastanów się jaka była tego przyczyna. Czy okazało się, że zabrakło motywacji? A może czasu, bowiem żwir i piasek znowu zdominowały Twój kalendarz? Kolejny tydzień przed Tobą, wiec pomny doświadczenia profesora, wyciągnij wnioski i do dzieła! Kamienie czekają!

Monika

Monika

Tu Monika napisze coś o sobie